Podsumowanie AI
Pokaż więcej
Poznaj treść artykułu i oceń nastroje rynkowe w zaledwie 30 sekund!
Bitcoina (BTC) wprowadzono na początku 2009 roku w zdecentralizowanej sieci obsługującej cyfrowe pieniądze — BTC — niezależnej od kontroli rządów, banków centralnych czy jakichkolwiek innych scentralizowanych podmiotów. BTC to cyfrowe aktywo o ograniczonej podaży, które powstaje wyłącznie w procesie wydobywania. Kopanie kryptowalut odpowiada również za dodawanie nowych bloków transakcji do niezmiennego rejestru zapisów w blockchainie. Kluczową rolę w generowaniu nowych BTC i dodawaniu nowych bloków do rejestru pełnią węzły wydobywcze Bitcoina – wyspecjalizowane węzły sieciowe, które wykorzystują moc obliczeniową swoich komputerów do wykonywania znaczących obliczeń w ramach procedury proof of work (PoW). PoW umożliwia tworzenie nowych bloków i otrzymywanie nagród w formie BTC, jak szczegółowo opisano w naszym poradniku Wyjaśnienie blockchaina Bitcoina.
W tym artykule przyjrzymy się procesowi wydobywania bitcoinów i szczegółom systemu PoW. Przyjrzymy się również nagrodom za wykopane bloki, mechanizmowi halvingu nagród w BTC i kosztom prowadzenia węzła wydobywczego. Krótko mówiąc, niniejszy przewodnik ma stanowić kompleksowe wprowadzenie do wydobywania Bitcoinów i mechanizmów emisji BTC.
Najważniejsze wnioski:
Kopanie Bitcoina to proces emisji nowych monet BTC do obiegu i dodawania nowych bloków transakcji do księgi rekordów sieci.
W trakcie wydobywania kryptowalut wyspecjalizowane węzły sieciowe, zwane górnikami, wykorzystują moc obliczeniową swoich maszyn, aby spróbować rozwiązać zagadkę matematyczną. Pierwszy górnik, który rozwiąże zagadkę, zyskuje prawo do dodania kolejnego bloku do rejestru i otrzymania nagrody wypłacanej w nowo wyemitowanych BTC.
W kontekście blockchaina Bitcoin, kopanie odnosi się do procedury wykorzystywanej przez wyspecjalizowane węzły w sieci w celu tworzenia nowo zweryfikowanych bloków transakcji. W nagrodę za dodawanie bloków do rejestru transakcji te wyspecjalizowane węzły, zwane górnikami lub węzłami wydobywczymi, otrzymują nowo wyemitowane BTC. Emisja nowych BTC poprzez nagrodę za wydobycie to jedyny sposób tworzenia bitcoinów, które wchodzą do obiegu. Zasady protokołu określają, że nie ma innej metody generowania nowych BTC poza nagrodami za wydobycie.
Ponadto istnieje sztywny limit na maksymalną podaż BTC i nigdy nie będzie ich więcej niż 21 milionów sztuk. We wrześniu 2025 r. w obiegu znajdowało się około 19,9 mln BTC. Oznacza to, że około 1,1 miliona BTC nie zostało jeszcze wyemitowanych w ramach procedury wydobywczej. Jak omówiono bardziej szczegółowo poniżej, cała podaż 21 milionów BTC zostanie wyemitowana mniej więcej do roku 2140.
Algorytm sieci Bitcoin jest zaprogramowany tak, aby mniej więcej co 10 minut tworzyć i dodawać do rejestru nowy blok transakcji. W każdym z tych odstępów czasu węzły górnicze na całym świecie rywalizują ze sobą, aby dodać kolejny blok do niezmiennego rejestru. Konkurs ten wymaga ogromnego wysiłku obliczeniowego, gdyż górnicy starają się odtworzyć liczbę kryptograficzną ustaloną przez algorytm trudności sieci Bitcoin. Pierwszy węzeł górniczy, który rozwiąże wyzwanie, zdobywa prawo do dodania do sieci kolejnego bloku zweryfikowanych transakcji.
Górnik, który wygra ten wyścig obliczeniowy, otrzymuje nagrodę, powszechnie nazywaną nagrodą za wydobycie, nagrodą za wykopany blok lub nagrodą za wydobycie bloku. Od 2025 roku nagroda wynosi 3,125 BTC. Podczas uruchomienia Bitcoina w 2009 roku początkowa stawka nagrody wynosiła 50 BTC. Obniżenie stawki nagrody wynika z mechanizmu halvingu, który omówimy szczegółowo później.
Ta procedura wydobywcza jest podstawą działania Bitcoina. Oprócz dodawania nowych bloków i emisji nowych monet BTC, procedura ta ma również kluczowe znaczenie dla profilu bezpieczeństwa sieci. Ponieważ górnicy muszą zaangażować w ten proces ogromne ilości mocy obliczeniowej i energii elektrycznej, Bitcoin sprawia, że atakujący, który chciałby zmienić zapisy lub przejąć kontrolę nad systemem, musiałby się liczyć z ogromnymi kosztami. Obok zabezpieczeń kryptograficznych i decentralizacji, mining jest jednym z kluczowych elementów zapewniających integralność blockchaina Bitcoin.
Na początku istnienia Bitcoina jego wydobywanie było stosunkowo prostym i dostępnym zajęciem. Pierwsi uczestnicy mogli kopać monety bezpośrednio z domowych komputerów, używając procesorów (CPU). W miarę rozwoju sieci i wzrostu wartości nagród za wykopane bloki, kopanie na zwykłych procesorach CPU zostało szybko zastąpione przez karty graficzne (GPU), które oferowały znacznie wyższą wydajność. Przez kilka lat dominowało kopanie na GPU, ale ostatecznie zostało wyparte przez układy ASIC (application-specific integrated circuits) – maszyny zaprojektowane wyłącznie do kopania bitcoina. Wprowadzenie układów ASIC było punktem zwrotnym, ponieważ górnictwo przestało być zajęciem hobbystycznym i stało się dominacją profesjonalnych operacji.
W miarę jak Bitcoin stawał się coraz bardziej popularny i dochodowy, konkurencja między górnikami się nasiliła. Przy tak wielu uczestnikach rywalizujących o tę samą nagrodę za wykopany blok, poziom trudności kopania wzrósł dramatycznie. To doprowadziło do powstania puli wydobywczych – grup górników, którzy łączą swoje zasoby obliczeniowe, aby zwiększyć szanse na zdobycie nagród za wykopane bloki. Łącząc władzę i rozdzielając zyski pomiędzy uczestników, grupy te umożliwiają mniejszym górnikom osiąganie stałych dochodów pomimo zaciętej konkurencji.
Obecnie większość bloków Bitcoina powstaje w ramach grup górniczych, a nie przez osoby prywatne. Stosunkowo niewielka liczba dużych puli kontroluje dominującą część globalnej mocy wydobywczej Bitcoinów. Choć taka koncentracja wywołała ciągłą debatę na temat konsekwencji decentralizacji, wydobycie pozostaje zasadniczo rozproszone, ponieważ tysiące uczestników wnosi swoje zasoby za pośrednictwem puli.
Gdy użytkownicy w sieci Bitcoin dokonują transakcji, na przykład wysyłając środki z jednego adresu na drugi, w sieci tworzona jest niepotwierdzona transakcja. W miarę trwania aktywności transakcyjnej te niepotwierdzone transakcje są przechowywane w puli pamięci, czyli „mempool” — tymczasowym obszarze przechowywania wszystkich oczekujących transakcji.
Każdy węzeł w sieci, w tym węzły górnicze, może przeglądać zawartość mempool. Teoretycznie każdy węzeł widziałby ten sam zestaw niepotwierdzonych transakcji. W praktyce jednak czynniki takie jak opóźnienia w propagacji, aktywność sieci i tymczasowe problemy z połączeniem sprawiają, że zawartość mempoola może się nieznacznie różnić między węzłami.
W większości przypadków dwa węzły widzą mempoole identyczne w ponad 90%. Węzły górnicze wybierają transakcje z puli pamięci i łączą je w tzw. bloki kandydujące. Górnicy mogą dowolnie wybierać, które transakcje uwzględnić, a które pominąć – zazwyczaj priorytetowo traktują te z wyższymi opłatami. Nadawcy transakcji dołączają te opłaty, aby zachęcić górników do przetworzenia ich przelewów. Górnicy, którzy pomyślnie dodają blok do blockchaina, otrzymują te opłaty oprócz standardowej nagrody za wykopany blok. W związku z tym górnicy są zmotywowani do priorytetowego traktowania transakcji z wyższymi opłatami.
Po zebraniu transakcji w bloku kandydującym górnicy próbują rozwiązać zagadkę matematyczną, wykorzystując surową moc obliczeniową swoich maszyn. Proces ten, znany jako dowód wykonanej pracy (ang. proof of work, PoW), jest celowo zasobochłonny. Służy ochronie sieci przed wrogimi przejęciami i zniechęca do transakcji spamowych. Zasada jest następująca: Jeśli górnicy muszą zużyć znaczną moc obliczeniową i energię, aby rozwiązać bloki, złośliwi aktorzy napotkają istotną barierę w zdobywaniu wpływu na produkcję bloków. Aby kontrolować blockchain Bitcoina, atakujący musiałby dysponować ponad połową całkowitej mocy obliczeniowej sieci, zwanej mocą haszującą, w danym momencie.
W praktyce osiągnięcie takiego wyczynu jest praktycznie niemożliwe. Komputery ASIC do kopania Bitcoinów są miliony razy wydajniejsze od zwykłych komputerów. Ponad milion osób na całym świecie wydobywa Bitcoin, głównie w ramach puli, dlatego zgromadzenie 51% całkowitej mocy obliczeniowej to zadanie skazane na niepowodzenie dla każdej osoby lub grupy próbującej naruszyć system.
Matematyczna „zagadka”, którą próbują rozwiązać górnicy, bardziej przypomina zadanie polegające na podstawianiu liczb losowych niż złożone równanie. Każda maszyna górnicza generuje wartość zwaną nonce, która jest dodawana do nagłówka bloku kandydującego. Nagłówek ten jest następnie przepuszczany przez algorytm haszujący Bitcoina. Jeżeli otrzymany wynik spełnia wymagania dotyczące poziomu trudności określone w protokole, blok uznaje się za rozwiązany. Aby to osiągnąć, maszyny górników nieprzerwanie generują wartości nonce.
Im potężniejsza maszyna, tym więcej wartości nonce może wygenerować na sekundę, co zwiększa szansę na pierwsze rozwiązanie bloku. Gdy górnik pierwszy znajdzie rozwiązanie, ogłasza to w sieci. Inne węzły weryfikują go, sprawdzając, czy blok nie zawiera nieprawidłowych lub fałszywych transakcji. Jeśli blok przejdzie weryfikację, zostaje dodany do rejestru blockchain, a zwycięski górnik otrzymuje nagrodę za wykopany blok i opłaty transakcyjne, a proces rozpoczyna się od nowa dla następnego bloku.
Algorytm Bitcoina jest tak zaprojektowany, że rozwiązanie każdego bloku zajmuje średnio około 10 minut. Czasy bloków naturalnie skracałyby się, gdyby do sieci dołączyło więcej górników, powodując wzrost całkowitej mocy obliczeniowej. Aby zapobiec tej dynamice, sieć Bitcoin automatycznie dostosowuje trudność wydobycia co 2016 bloków (mniej więcej co dwa tygodnie), dzięki czemu średni czas bloku pozostaje bliski 10 minut.
Intensywność obliczeniowa tej procedury jest powodem, dla którego nazywa się ją konsensusem dowodu wykonanej pracy. Za pośrednictwem PoW i późniejszej walidacji węzły Bitcoin osiągają konsensus w sprawie stanu blockchaina w sposób zdecentralizowany i niewymagający zaufania — innymi słowy, potrzeba zaufanego pośrednika zostaje wyeliminowana dzięki zdecentralizowanej, peer-to-peerowej konstrukcji sieci Bitcoin.
Kiedy w 2009 r. wprowadzono Bitcoina, początkową nagrodę za pomyślne wydobycie bloku ustalono na poziomie 50 BTC. Założyciel blockchaina, ukrywający się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto, którego prawdziwa tożsamość pozostaje nieznana, zaimplementował do kodu Bitcoina zapis, zgodnie z którym po wydowbyciu 210 000 bloków nagroda za wydobycie będzie automatycznie zmniejszana o połowę.
Przy średnim czasie produkcji bloku wynoszącym 10 minut, 210 000 bloków pomiędzy podziałami następuje mniej więcej co cztery lata. W praktyce jednak dokładny termin halvingu Bitcoina nie zawsze idealnie pokrywa się z czteroletnim kalendarzem. Czynniki takie jak całkowita moc obliczeniowa przeznaczona przez górników na potrzeby sieci i dostosowania do trudności wydobycia mogą sprawić, że produkcja bloków będzie przebiegać nieznacznie szybciej lub wolniej, przez co dokładna data każdego halvingu będzie mniej pewna niż ścisły okres czterech lat.
Głównym celem zmniejszania nagrody za wydobycie o połowę co cztery lata jest stopniowe zmniejszanie tempa, w jakim nowe BTC wchodzą do obiegu. Obniżenie poziomu emisji i zmniejszenie emisji o połowę ogranicza inflację podaży, wzmacnia rzadkość Bitcoina i pomaga chronić jego długoterminową wartość. Tego typu podziały mają być kontynuowane do momentu, aż stawka nagrody za wykopany blok zostanie efektywnie zredukowana do zera. W tym momencie całkowita podaż BTC osiągnie 21 milionów monet, co będzie całkowitą podażą Bitcoina.
Zgodnie z zaplanowanym harmonogramem, ostatni Bitcoin ma zostać wydobyty około roku 2140. Do tego czasu dotacja blokowa zostanie zredukowana do zera, co uniemożliwi tworzenie nowych BTC. Ponieważ wydobywanie jest jedynym mechanizmem, dzięki któremu nowe bitcoiny mogą trafić do obiegu, zniknięcie nagrody za wykopany blok na stałe zakończy emisję bitcoinów jako pieniądza. Od tego momentu górnicy będą polegać wyłącznie na opłatach transakcyjnych uiszczanych przez użytkowników jako wynagrodzenie za utrzymanie sieci Bitcoin.
Od momentu uruchomienia Bitcoina w styczniu 2009 roku miały miejsce cztery halvingowe wydarzenia – w 2012, 2016, 2020 i 2024 roku. Pierwsze halvingowe wydarzenie miało miejsce 28 listopada 2012 roku, prawie 3 lata i 11 miesięcy po uruchomieniu sieci 3 stycznia 2009 roku. Halving zmniejszył nagrodę za wydobycie z 50 BTC do 25 BTC.
Drugi halving miał miejsce 9 lipca 2016 r., w wyniku czego nagroda została zmniejszona do 12,5 BTC. 11 maja 2020 r. nastąpił trzeci halving, w wyniku którego nagroda spadła do 6,25 BTC. Ostatni halving miał miejsce 19 kwietnia 2024 r. i zmniejszył nagrodę do 3,125 BTC, a kolejny, spodziewany w kwietniu 2028 r., zmniejszy ją jeszcze bardziej do 1,5625 BTC.
Decyzja Satoshi Nakamoto o wprowadzeniu ścisłego limitu podaży i stosowaniu czteroletnich halvingów miała na celu odróżnienie Bitcoina od walut fiat. Rządy i banki centralne regularnie zwiększają podaż walut fiducjarnych, często o znaczne kwoty w krótkim czasie, powodując inflację i zmniejszając siłę nabywczą w dłuższej perspektywie. W przeciwieństwie do tego polityka pieniężna Bitcoina jest stała, przejrzysta, oparta na przewidywalnym harmonogramie i odporna na manipulacje. Mechanizm halvingu jest kluczowym narzędziem gwarantującym tę przewidywalną rzadkość, co odróżnia Bitcoina od aktywów z natury deflacyjnych.
Koszty wydobywania Bitcoinów mogą być znaczne, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, jak bardzo konkurencyjny stał się ten proces w ciągu ostatniej dekady. Przykładowo, ceny układów ASIC wykorzystywanych do kopania kryptowalut wahają się od kilku tysięcy dolarów do ponad 20 000 USD za najbardziej zaawansowane modele. Urządzenia te są obecnie niezastąpione, jeżeli chcesz mieć realną szansę na wydobycie Bitcoinów. Na początku istnienia blockchaina Bitcoina, wydobywanie kryptowaluty było możliwe przy użyciu procesorów CPU i GPU zainstalowanych na zwykłych komputerach. Mimo to obecny poziom trudności i konkurencyjności sprawia, że układy ASIC są praktycznie jedynym sprzętem zdolnym do weryfikacji bloku z jakąkolwiek szansą na powodzenie.
Taki rozwój sytuacji nie jest niczym zaskakującym, jeśli weźmiemy pod uwagę ogromną różnicę w mocy obliczeniowej między układami ASIC i maszynami konwencjonalnymi. Zaawansowane układy ASIC mogą generować blisko (lub w niektórych przypadkach ponad) 1000 terahaszy na sekundę, próbując znaleźć prawidłowy nonce. Dla porównania, nowoczesne, zaawansowane procesory graficzne (które są znacznie wydajniejsze od procesorów CPU) przetwarzają zaledwie około 120 megahashów na sekundę, co stanowi różnicę rzędu 8 milionów razy. Ponieważ moc obliczeniowa bezpośrednio determinuje szanse rozwiązania bloku, wydobywanie kryptowaluty nawet przy użyciu najbardziej zaawansowanego procesora GPU zmniejsza szanse powodzenia o miliony razy w porównaniu do korzystania z układu ASIC.
Jednak sam sprzęt stanowi tylko część całościowego równania kosztów. Większe i stałe wydatki wynikają ze zużycia energii elektrycznej. Zapotrzebowanie tych maszyn na energię jest ogromne; szacuje się, że wydobycie jednego Bitcoina wymaga zużycia od 500 000 do 1 000 000 kilowatogodzin (kWh). Oczywiście, dzieje się to na poziomie całej sieci, sumując wydatki energetyczne wszystkich górników.
Aby docenić tę skalę zużycia energii, nawet przyjmując dolną granicę tego szacunku, 500 000 kWh — dzienne zużycie energii elektrycznej w sieci — przekłada się na około 225 milionów kWh dziennie. Po przekroczeniu górnej granicy 1 miliona kWh za jednego Bitcoina, liczba ta wzrasta do 450 milionów kWh dziennie. To oszałamiające zużycie energii przewyższa całkowite zużycie energii elektrycznej w Argentynie, która jest jedną z największych gospodarek Ameryki Łacińskiej, liczącą ponad 45 milionów mieszkańców. W rzeczywistości sieć Bitcoin zużywa więcej energii niż większość pojedynczych państw na mapie świata.
W przypadku pojedynczej koparki ASIC dzienne zużycie energii może wynosić od 10 do 100 kWh, przy czym w przypadku typowych modeli o średniej specyfikacji zakres ten wynosi prawdopodobnie od 30 do 60 kWh dziennie. Dla porównania, średnie dzienne zużycie energii w gospodarstwie domowym w rozwiniętych gospodarkach wynosi około 15–20 kWh, co oznacza, że jeden ASIC może z łatwością potroić lub poczwórzyć rachunek za prąd.
Nawet jeśli uwzględnimy znaczne początkowe koszty sprzętu i wysokie bieżące rachunki za prąd, nie ma gwarancji, że udane wydobycie bloku będzie możliwe. Poziom konkurencji na rynku wydobycia Bitcoinów jest tak zacięty, że wielu górników marnuje zasoby przez lata, nigdy nie wydobywając bloku.
W rezultacie tak wysokich kosztów i presji konkurencyjnej dominującą siłą na dzisiejszym rynku wydobycia Bitcoinów nie są indywidualni górnicy, lecz duże grupy górnicze. Obecnie większość wydobywanych bloków pochodzi z zaledwie kilku basenów. Na przykład w chwili pisania tego tekstu (19 września 2025 r.) tylko 13 puli wydobywczych łącznie wydobyło wszystkie 100 najnowszych bloków Bitcoina. Największy z nich, Foundry USA, odpowiadał za 40 ze 100 bloków, co pokazuje, że moc wydobywcza jest w rękach kilku głównych graczy.
Koncentracja ta wzbudza nieustanne obawy dotyczące centralizacji, czyli problemu, którego pierwotnie Bitcoin miał uniknąć. Chociaż architektura sieci i mechanizm konsensusu PoW zapewniają, że żaden pojedynczy podmiot nie może łatwo przejąć kontroli nad blockchainem, dominacja niewielkiej liczby puli wydobywczych rodzi pytania o długoterminową odporność i niezależność sieci.
Kolejnym problemem są kwestie skalowalności Bitcoina, ze względu na powolny i bardzo energochłonny proces PoW. Przepustowość sieci zawsze oscylowała w granicach 5–7 transakcji na sekundę (TPS). To ograniczenie stanowiło jeden z kluczowych czynników uniemożliwiających szersze przyjęcie Bitcoina przez podmioty instytucjonalne, które często potrzebują systemów zdolnych do obsługi dużych wolumenów transakcji z dużo większą szybkością.
Każda osoba lub firma może przyłączyć się do sieci Bitcoin i zarządzać węzłem wydobywczym. Jednakże główną barierą wejścia na rynek są wysokie koszty i ogromna konkurencja na rynku wydobywania bitcoinów. Jak szczegółowo opisano powyżej, maszyny ASIC obsługujące Bitcoiny mogą kosztować od kilku tysięcy dolarów do ponad 20 000 USD, co czyni je około 5–10 razy droższymi od standardowych komputerów stacjonarnych lub laptopów. Jak już wcześniej wspomniano, korzystanie z pojedynczego układu ASIC zwiększy rachunek za energię co najmniej 3–4 razy.
Nawet jeśli odłożymy na bok koszty, prawdopodobieństwo wydobywania Bitcoinów przez samotnego górnika jest znikome ze względu na poziom konkurencji w sieci. Większość osób, a nawet firm, które chcą czerpać korzyści z wydobywania BTC, przyłącza się do puli, aby mieć realną szansę na zarobienie jakiegokolwiek dochodu. Dołączając do puli wydobywczej, otrzymujesz część BTC wydobytych przez tę pulę proporcjonalnie do Twojego wkładu w moc haszującą. Dla osób fizycznych oznacza to zazwyczaj niewielkie dzienne, tygodniowe lub miesięczne zarobki.
Pule zazwyczaj pobierają opłatę w wysokości około 1–3% od Twoich zarobków. Zazwyczaj warto dołączyć do dużej puli, aby otrzymywać stabilniejsze i bardziej przewidywalne (choć skromniejsze) wypłaty. Jeśli dołączysz do mniejszego zespołu, może się zdarzyć, że będziesz musiał czekać miesiące lub nawet lata, zanim zespół ten pomyślnie wydobędzie blok, a Ty otrzymasz swój udział. Oczywiście jedną z zalet takiego postępowania jest to, że Twój udział w wydobytych BTC jest o wiele większy w mniejszej puli (gdy blok zostanie ostatecznie wygrany).
Należy pamiętać, że dołączenie do puli nadal wymaga zakupu własnej maszyny ASIC i opłacania takich samych rachunków za prąd, jakie poniesiesz kopiąc samodzielnie.
Realistycznie rzecz biorąc, dla większości osób, których nie stać na dziesiątki wydajnych układów ASIC, współczesne wydobywanie Bitcoinów jest tak konkurencyjne, a wypłaty z puli tak niezwykle skromne, że praktyczniejszym rozwiązaniem może być po prostu zakup Bitcoinów. Nawet dysponując dużym basenem, osoby obsługujące dziesiątki układów ASIC mogą wyjść na zero i pokryć koszty sprzętu dopiero po latach wydobywania kryptowalut.
Górnictwo odgrywa kluczową rolę w ekosystemie Bitcoina. To podstawowy proces, który generuje nowe BTC, ułatwia walidację transakcji i chroni sieć przed wrogimi przejęciami. Dzięki mechanizmowi halvingu emisja nowych BTC poprzez ich wydobywanie odbywa się według harmonogramu zwalniania, który stopniowo redukuje wskaźnik inflacji Bitcoina, ostatecznie sprowadzając go do zera, jednak stanie się to dopiero w odległym roku 2140.
Naturalnie, pojawiło się wiele obaw dotyczących górnictwa, w tym ogromne zużycie energii, ograniczenie przepustowości sieci i ciągła koncentracja mocy wydobywczych w rękach zaledwie kilku dużych grup. Ta ostatnia kwestia jest szczególnie niepokojąca dla zwolenników decentralizacji Bitcoina. W związku z tym trendem pojawiają się pytania takie jak „Czy Bitcoin jest bezpieczny?” i „Czy dominujące pule mogą w końcu przeprowadzić atak 51%?” .
Należy jednak pamiętać, że energia pochodząca z poolu nie jest tym samym, co energia wydobywana z kopalni. Każda większa pula wydobywcza składa się z tysięcy indywidualnych górników, którzy mogą ją opuścić i przejść do innej puli w każdej chwili, zazwyczaj jeśli uznają to za bardziej opłacalne. Mobilność ta ogranicza stopień kontroli, jaką może sprawować pojedyncza pula.
Tak więc, mimo że koncentracja wydobycia w kilku pulach jest rzeczywiście zjawiskiem negatywnym, jest bardzo mało prawdopodobne, aby przełożyło się ono na prawdziwą centralizację blockchaina Bitcoina. Kopanie będzie nadal funkcjonować jako gwarant bezpieczeństwa sieci w daleką przyszłość, umożliwiając kontrolowane uwalnianie nowych BTC do obiegu i zapewniając sprawne przetwarzanie bloków transakcji, dokładnie tak, jak przewidział to tajemniczy twórca Bitcoina, Satoshi Nakamoto, w 2009 roku.
Osoby zainteresowane wydobywaniem Bitcoinów powinny dokładnie ocenić wykonalność tego procesu. Jeśli jesteś osobą gotową przeznaczyć środki na zakup kilkudziesięciu wydajnych układów ASIC i ponieść niebagatelne koszty energii elektrycznej związane z wydobywaniem BTC, warto się nad tym zastanowić. Dla wszystkich innych bardziej praktycznym sposobem czerpania korzyści z Bitcoina może być po prostu jego zakup i trzymanie lub handel.
#LearnWithBybit